środa, 13 maja 2015

ZUMBA-czyli coś dla tych,którzy chcą schudnąć,a nie koniecznie przepadają za typowymi ćwiczeniami :)

Dzisiaj trochę zachęty do zumby :) Pewnie nie raz myślisz sobie "dobrze byłoby poćwiczyć",ale kiedy patrzysz na te nie raz bardzo ciężkie i trudne treningi bardzo łatwo się poddajesz.Tradycyjny trening cię nie przekonuje,nie podobają ci się te ćwiczenia,a jednak marzysz o zgrabnej sylwetce.Jeśli dokładnie tak jest w twoim przypadku,to właśnie CIEBIE chcę zachęcić do wypróbowania zumby!Jak pewnie większość wie,jest to połączenie tańca z aerobkiem,a nie oszukujmy się,taniec kojarzy nam się z czymś o wiele przyjemniejszym niż ćwiczenia(no conajmniej niektórym).Zumba naprawdę potrafi zmęczyć i jeśli ćwiczymy ją regularnie to możemy zrzucić nieco tu i ówdzie.Ja nie narzekam na "normalne" ćwiczenia,ale powiem szczerze,że jeśli chodzi o czerpanie przyjemności z ćwiczenia,to największą przyjemność czerpię właśnie z zumby!Mnie jak najbardziej ta forma przypadła do gustu,ponieważ z tańcem jestem związana dosyć długo i teraz,kiedy próbuję dojść do siebie i wrócić do niego,zumba to świetna alternatywa :) Podczas tańca wydzielają się endorfiny,więc trenując ją nie tylko poprawimy kondycję i zrzucimy zbędne kilkogramy,ale również będziemy czerpać przyjemność z tego co robimy!


środa, 6 maja 2015

odrobina motywacji

Ostatnio(tak wiem czyli ponad miesiąc temu) pisałam o wprowadzaniu zmian w swoje życie.Jak mi idzie?Szczerze średnio,w dalszym ciągu poszukuję jakieś sporej dawki motywacji.Przez ten czas zdążyłam obejrzeć nie jeden filmik w internecie i przeczytać nie jeden tekst na temat motywacji.Jednak doszłam do wniosku,że nie ważnie jak wiele bym tego obejrzała czy przeczytała,to jeśli gdzieś we mnie nie będzie chociaż najmniejszej chęci to pewnie nawet nie zacznę,a jak zacznę to szybko skończę.Nie mówię,że te filmiki są złe,wręcz przeciwnie!Ale oglądanie ich dla oglądania,mówienie obejrzę to i zmotywuję się do ćwiczenia,bo wszyscy dookoła ćwiczą.Nie chce mi się,ale skoro wszyscy to robią,to ja też będę,a jak to obejrzę to nagle ogromnie zachce mi się ćwiczeń.BZDURA!Inicjatywa musi wyjść od nas,nawet gdyby to była najmniejsza myśl o tym czego chcemy.Ja aktualnie od dwóch tygodni staram się nie jeść słodyczy i fast foodów i ćwiczyć.Muszę się przyznać,że nędzna ze mnie kucharka,ale teraz mam najlepszą okazję nauczyć się gotować dobrze i przede wszystkim zdrowo.Wiadomo,że nie stanę się nagle pierwszorzedną kucharką,ale zaczynając od najprostszych dań,dojdę w końcu do tych trudniejszych.Nigdy przedtem nie chciało mi sie kombinować z gotowaniem,wolałam iść na łatwiznę i odgrzać jakieś kupione w sklepie gotowe dania,a teraz ćwiczenia i chęć zdrowego odżywiania sprawiają,że po prostu mi się chce,Tak samo z ćwiczeniami,przedtem ćwiczyłam,no bo wypadało.A teraz ćwiczę,bo wiem jaki cel chcę osiągnąć i,że mogę zrobić to tylko tym sposobem.A co mnie motywuje?Wszystko co tylko można nazwać motywacją i szukam jej coraz więcej,aby coraz bardziej mi się chciało.Zaczęło się od postawienia celu o którym marzę-a to podstawa,jeśli wyznaczycie cel,będziecie chcieli znaleźć motywację,więc będziecie jej szukać.Właśnie cel jest według mnie najlepszą inicjatywą.Jeśli o czymś marzymy zróbmy z tego cel i motywujmy się czym się da i kiedy się da.A kiedy mamy już inicjatywę i motywację to najwyższa pora brać się za działanie!Oczywiście małymi krokami,aby te duże nie odstraszyły od podejmowania starań!Ja ostatnio dodałam do swojej kolekcji trzy dodatkowe staniki sportowe,które są dla mnie tą tytułową "odrobiną motywacji",no bo przecież nie wydałam pieniędzy,żeby leżały na półce,prawda?Przy okazji skoczyłam na zakupy na przecenie w Rossmannie i kupiłam pare książek na wyprzedaży w biedroce(:P).W końcu wszystkie lubimy od czasu do czasu dobrze wyglądać,albo odpocząć przy książce,to też są jakieś etapy osiągania celu-odpoczynek jest potrzebny,a dobry wygląd-no cóż po coś przecież między innymi ćwiczymy :)