Od dodania ostatniego postu upłynęło sporo czasu i sporo się zmieniło.Trochę nie miałam na to czasu-zaliczenia,egzaminy,choroba,pakowanie i powrót do domu,a trochę nie miałam siły i ochoty.Ale wracam...chyba.Miałam wiele okazji do przemyśleń,które kompletnie mi nie wyszły.Chciałam wprowadzić odrobinę zdrowia do swojego życia,ale od miesiąca robię coś dokładnie odwrotnego.Co tu dużo gadać,aktywność sportowa zerowa,a śmieciowe żarcie leje się niczym woda z kranu.No nie licząc dnia wczorajszego.Wszyscy wmawiają,że to takie proste zacząć zdrowo żyć,a ja mówię CO ZA BZDURA!Co chwilę czytam na blogach(tak chociaż czytam jak inni prowadzą zdrowe życie) jakie to łatwe odrzucić słodycze,wystarczy zastąpić je owocami.A to jest mozolny codzienny proces,ciągłe wyrzeczenia,bo jeśli jesteśmy przyzwyczajeni do słodyczy,nie tak łatwo się odzwyczaić.Cukier wbrew pozorom,nie jest taki niepozorny.Dosyć mocno uzależnia i chociaż nie zdajemy sobie z tego sprawy,to prawdopodobnie 3/4 z nas jest od niego uzależnione,a ja to już w 100%.Dlatego całkowite jego odcinanie jest bez sensu,bo kiedy jego poziom będzie za niski,po prostu rzucimy się na słodycze niczym głodny tygrys na mięso.Tyle zdążyłam zrozumieć,że cukier należy odstawiać stopniowo i wszystko inne również.Sklepowe oferty też nie pomagają przy zmianie "na lepsze".Znaleźć coś zdrowego w sklepie(poza warzywami i owocami,które też raczej do końca zdrowe nie są)to jak szukanie igły w stogu siana.A jak już coś znajdziejsz,to pewnie najzwyczajniej w świecie cię na to nie stać,przynajmniej tak jest w moim wypadku.Dlatego dopóki nie znajdziemy pracy za kilka dobrych tysięcy miesięcznie,nie ma co się łudzić,że będziemy drugą Lewandowską czy którą kolwiek ze znanych "fit kobiet".Jedyne co możemy to ściągać ze sklepowych półek nieco zdrowsze wersje tanich produktów.Po prostu z szerokiego asortymentu wybrać ten "najzdrowszy" z tanich.I nikt mi nie wmówi,że zdorwe odżywianie jest tanie,przynajmniej nie to na poziomie trenerek,które tak podziwiamy.Ale da się przejść na odżywianie zdrowsze niż to które praktykujemy,przynajmniej ja.Ćwiczenie to też nie taki prosty orzech do zgryzienia,bo jeśli nie mamy doświadczenia,to sami ćwiczeń dla siebie nie ułożymy,a siłownia mimo wszystko kosztuje.Na całe szczęście zostają jeszcze zestawy ćwiczeń dostępne w internecie i informacje,które możemy wyczytać,więc i dla ćwiczeń jest jakaś alternatywa.Ale zdrowe życie to nie wszystko,są też marzenia,cele i chęci.No cóż,aktualnie moich chęci chyba wogóle nie ma.Straciłam zapał do robienia czegokolwiek,ale wiem,że to ode mnie zależy czy będę szczęśliwa i czy osiągne swoje cele.Problem w tym,że ciężko się ruszyć,po tym jak nic się nie robiło przez tyle czasu.Ale cały sęk w tym czasie,który nieubłaganie ucieka.Może pora podjąć jakieś działania?I co najważniejsze pora nauczyć się cieszyć z małych rzeczy,a nie załamywać każdą porażką.To chyba tyle na dzisiaj ode mnie.
Ostatnio było trochę rozważań na temat złych dni,a dzisiaj chciałabym powiedzieć o czymś pozytywnym.A mianowicie tak jak w tytule-o uśmiechu.Zastanawia mnie dlaczego tak rzadko gości on na naszych twarzach.Przecież to takie proste poruszyć ustami i stworzyć piękny uśmiech.Więc czy zależy to od nas czy od otoczenia,że zapominamy o tak prostej rzeczy?A może nie jest to wcale takie proste?Cóż moim zdaniem zdecydowanie zależy to od nas i zupełnie rozumiem fakt,że coraz rzadziej cieszy nas życie,ale właśnie dlatego powinniśmy coś z nim zrobić.Pomyślicie przez chwilę,jak wolicie się czuć.Wolicie być smutni czy weseli?Ja zdecydowanie wolę być wesoła,nie jest to proste patrząc ile mamy "powodów do narzekania".A to pogoda paskudna,a to ten głupi autobus odjechał sprzed nosa,szef,który czepia się o wszystko i zwala na nas kupę roboty czy nauczyciele,którzy wciąż każą się uczyć i odrabiać ogromne ilości prac domowych.Ale czy naprawdę chcemy spędzić życie będąc non stop smutnymi?Ostatnio...
Czyżbyśmy wracały w tym samym czasie? :) Miły zbieg okoliczności! Życze powodzenia i wytrwalości. Bardzo dużo juz tutaj osiagnęlas, nie rezygnuj z tego, pamietaj, ze warto robic cos dla siebie i poswiecac czas czemus kreatywnemu :) Tymbardziej, że przemilo sie Ciebie oglada i czyta to co piszesz :*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
www.katee-m.blogspot.nl
na to wygląda,że razem wracamy :) bardzo dziękuję za miłe słowa,twojego bloga też z przyjemnością się ogląda,także wracaj jak najszybciej z nowymi wpisami! :)
Usuń