Ps.Pozdrowienia sprzed komputera! :P
Ostatnio było trochę rozważań na temat złych dni,a dzisiaj chciałabym powiedzieć o czymś pozytywnym.A mianowicie tak jak w tytule-o uśmiechu.Zastanawia mnie dlaczego tak rzadko gości on na naszych twarzach.Przecież to takie proste poruszyć ustami i stworzyć piękny uśmiech.Więc czy zależy to od nas czy od otoczenia,że zapominamy o tak prostej rzeczy?A może nie jest to wcale takie proste?Cóż moim zdaniem zdecydowanie zależy to od nas i zupełnie rozumiem fakt,że coraz rzadziej cieszy nas życie,ale właśnie dlatego powinniśmy coś z nim zrobić.Pomyślicie przez chwilę,jak wolicie się czuć.Wolicie być smutni czy weseli?Ja zdecydowanie wolę być wesoła,nie jest to proste patrząc ile mamy "powodów do narzekania".A to pogoda paskudna,a to ten głupi autobus odjechał sprzed nosa,szef,który czepia się o wszystko i zwala na nas kupę roboty czy nauczyciele,którzy wciąż każą się uczyć i odrabiać ogromne ilości prac domowych.Ale czy naprawdę chcemy spędzić życie będąc non stop smutnymi?Ostatnio...



Teatr jest świetny, a dobry udany spektaktl jest często lepszy niż kino :)
OdpowiedzUsuńja zdecydowanie wolę spektakle niż filmy,ale filmy też bardzo lubię :)
Usuńświetny post i zdjęcia :) wgl super blog :) W wolnej chwili zapraszam też do mnie :) Jeśli mój blog również Ci się spodoba to co powiesz na wspólną obserwację ? :)
OdpowiedzUsuńMam jeszcze taką małą prośbę, mogłabyś poklikać w pare linków z ostatniej notki? Dużo czasu Ci to nie zajmie a na pewno mi pomożesz :)
Pozdrawiam !
www.divoces.blogsot.com
dziękuję bardzo :)
Usuń